17 listopada 2016

3 | Fotografia: Czemu nie dostajesz wszystkich zdjeć?


UWAGA! Fotografia od kuchni, upss.. Według mnie :) Zdradzam czego wymagają klienci i jak jest naprawdę.

Jeśli jesteś fotografem, lub robiłaś/eś komuś zdjęcia z pewnością usłyszałaś/eś te teksty. Jeśli natomiast jesteś klientem, doceń pracę fotografa. :)

Post oczywiście z przymrużeniem oka, nie ma na celu obrażania nikogo, więc.. nie obrażajcie się :) 

''Ale jak to? Nie wysyłasz/oddajesz wszystkich zdjęć?'' 
Niektórzy mówią, żeby wysłać im zdjęcia takie prosto z aparatu, bo po co obrabiać. Ja fotografuję w formacie RAW. Wiele osób nie otworzy tego pliku u siebie na komputerze. Nie mówiąc o udostępnieniu na Facebook'u czy wywołaniu zdjęcia do albumu, no nie da się. 
Po drugie, zdjęcie prosto z aparatu nie zawsze wygląda tak samo, jak to które dostajecie gotowe od fotografa. Ba! Prawie zawsze jest nieidealne, za ciemne, poruszone, ucięte. Można by tak długo wymieniać.
Pokażę Wam jak wygląda zdjęcie u mnie przed i po samej wstępnej obróbce [po obróbce RAW]. Nie mówiąc już o dokładniejszej pracy nad zdjęciem w programie [gotowe zdjęcie]. Dużo osób myśli, że takie dopracowane zdjęcia już wychodzą z aparatu. Tylko zrzucenie na komputer i wysłanie. Niestety prawie zawsze tak nie jest. Trzeba chociaż odrobinę popracować nad zdjęciem. Owszem, zdarza się tak że nie trzeba nad zdjęciem pracować, ale najczęściej zdarzają się takie:  


Na które zdjęcie patrzy Wam się najlepiej? Mi osobiście na to już gotowe :)  

'' A gdzie jest tamto zdjęcie, no wiesz, to na którym tak ładnie wyszłam?''

No cóż, prawda zazwyczaj jest okrutna. Pewnie wcale tak dobrze nie było, zamknęłaś oczy, otworzyłaś usta, uciekł Ci wzrok.. Na małym ekranie aparatu dużo zdjęć, naprawdę dużo wydaje się pięknych. W rzeczywistości, większość z tych 'najpiękniejszych' jest po prostu rozmazana, nie ostra, ucięta i naprawdę ciężko coś z tym zrobić.

'' Kiedy dostanę zdjęcia? Wyślij chociaż jedno. Proszę..'' 

Na wszystko potrzeba czasu. Nie wymagaj, że fotograf wyśle Ci zdjęcia już w tym samym dniu, w którym odbyła się sesja. On też ma życie prywatne, swoje obowiązki. Nie zawsze od razu ma czas nawet na zgranie zdjęć na komputer. Dodaj do tego czas poświęcony na selekcję zdjęć, wybranie tych najlepszych, i późniejszą obróbkę. Jeśli podpisujesz umowę, w której jasno jest określona ilość zdjęć, czas oczekiwania i termin oddania. Cierpliwie czekaj. A z efektów na pewno będziesz zadowolona/y. 

Zgadzacie się ze mną? Są tu jacyś fotografowie? Wypowiedzcie się jak to u Was jest w kontaktach z klientami? :)

Zapraszam na facebooka, bo tam pojawiają się informacje o nowych wpisach :)

10 komentarzy:

  1. Skądś to znam. Kiedy zaczynałam robić zdjęcia, to szalałam jak głupia byle tylko dogodzić innym. Dzisiaj już na szczęście jestem asertywna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też, dawałam nawet te nieobrobione na własność.. Ale na szczęście zmądrzałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem klientem ;) Nie zawsze po sesji zdjęciowej prosiłam o to, o czym piszesz, ale zawsze miałam poczucie, że bym chciała - zdjęcia szybko, chociaż jedno ;), zdjęcia bez selekcji. Bo np. sama chciałam je wybrać i obrobić po swojemu. W efekcie mam zawalony dysk zdjęciami sprzed 15 lat, których nawet nie chciało mi się ruszyć, bo ... było ich za dużo :P Bardzo dobrze, że o tym piszesz, bo czasami nie jesteśmy tego świadomi - my, klienci. Pozdrawiam!

    agaffio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że gdy zdjęć jest za dużo np. około 500 to przy 200 już się nie chce ich przeglądać :)

      Usuń
  4. Chyba czasem lepiej, żeby klient nie wiedział, jakie te pozostałe zdjęcia były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele lepiej, bo wtedy klient chce jeszcze jedno albo 2, ewentualnie więcej, a to dodatkowa praca przy obróbce za którą najczęściej klient nie chciałby płacić :)

      Usuń
  5. Ja co prawda profesjonalną fotografią się nie zajmuję, ale uwielbiam robić zdjęcia podróżując - głównie dla mnie, na pamiątkę, ale i na bloga. Zdarza mi się od czasu do czasu, że na niektórych z nich są też i ludzie :). Potem, 5 minut po powrocie dostaję od koleżanki wiadomość - "wyślij mi szybko zdjęcia, proszę". Skoro totalnego laika to denerwuje (też muszę chociaż trochę "poprawić" każde z nich) - to mogę sobie tylko wyobrazić, co czuje profesjonalista! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też profesjonalistą nie jestem, ale mam już kilka sesji za sobą, i za każdym razem denerwuje tak samo :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Oddawanie RAWa jest tym, co oddanie kliszy bez wywołania zdjęć :/ Dla mnie nie do zaakceptowania. Dopiero po obróbce zdjęcie jest tym, czym powinno, a nie tym, co sobie zapisał aparat... Tak więc całkowicie popieram.

    OdpowiedzUsuń